Moje pierwsze spotkanie z Velvet było miłym zaskoczeniem, nadto nie była ona moją figurką a znajomej i, szczerze, początkowo byłam dość negatywnie nastawiona po kontakcie z innymi Yamatowskimi produkcjami. Mój egzemplarz pochodzi z ostatniego re-realesa który miał miejsce na początku 2013 roku. Gdy usłyszałam o ponownym wypuszczeniu Velvet aż podskoczyłam z radości gdyż po pierwszym kontakcie zakochałam się w tej figurce i cierpiałam ponieważ była wówczas albo niedostępna albo w szalonych cenach. Niemniej oto jest i strasznie cieszę się, że kupiłam ją w tym ostatnim wydaniu mimo, że sądziłam, że jest droga (ha, ha, ha...).




